Wistil
Grupa WISTIL wyglądała bardzo źle w ostatnich latach. Duże straty, problemy z płynnością finansową i wydawało się, że poszczególne spółki zmierzają do upadłości. A jednak 2013 rok pokazał, że można odwrócić niekorzystne tendencje.
Grupa zarobiła 11,5 mln zł wobec straty -13,1 mln zł w 2012 r. Te liczby pokazują, jaka restrukturyzacja nastąpiła w grupie.
Przychody wzrosły o 10% i osiągnęły poziom 271 mln zł.
Obecne wskaźniki (na podstawie wyników niezaudytowanych):
C/Z=2,9
C/WK=0,46
Jeszcze kilka lat temu WISTIL SA nazywał się Zakłady Przemysłu Jedwabniczego WISTIL SA. Jednak obecnie produkcja tkanin i koronek to tylko 15% przychodów. Motorem napędowym grupy jest produkcja ceramiki – marki Lubiana, Ćmielów i Chodzież. Segment tkanin (Haft, Ariadna) jest niestety ciągle obciążeniem dla grupy, Wprawdzie Prezes Haft SA M.Kędzierski (i zarazem WISTIL SA) deklaruje dla spółki HAFT (wywiad), że ” ten rok będzie odbiciem i będzie dużo lepszy od poprzednich”, ale na razie IV kwartał zaskoczył negatywnie wbrew słowom Prezesa powiększając stratę segmentu.
Struktura przychodów i zysku w Grupie WISTIL:
Jak widać 85% przychodów pochodzi z porcelany i ten segment jest dochodowy. Zastanawia 3,2 mln zł zysku spółki dominującej WISTIL SA. Jest to dywidenda otrzymana od spółki zależnej LUBIANA SA. Więc dlaczego jest w skonsolidowanym sprawozdaniu? Co do zasady takie dywidendy podlegają wyłączeniu w konsolidacji. Trzeba poczekać na badanie biegłego, co może spowodować, że zysk zaudytowany będzie niższy o kwotę dywidendy.
Segment porcelany stabilnie rośnie – przychody w kwartale przekraczają 50 mln zł. Natomiast poprawia się rentowność segmentu.
Natomiast segment tkanin ciągle nie może wyjść na 0. Jeżeli faktycznie spełnią się słowa Prezesa Kędzierskiego, to ten rok może być przełomowy dla segmentu tkanin.
Sytuacja płynnościowa poprawia się z każdym kwartałem. Spółka w niewielkim stopniu dokonuje inwestycji, co przy dużej amortyzacji pozwoliło uzyskać blisko 20 mln zł z przepływów operacyjnych. Środki te przeznaczane są przede wszystkim na spłatę zobowiązań. Spadły one w ciągu roku ze 130 mln do 116 mln zł. Wskaźnik zadłużenie zmniejszył się z 62% do 57%.
Największym problemem dla inwestorów jest niewielka płynność i notowania w systemie dwóch fixingów. To bardzo ogranicza. I dlatego pomimo niskiej wyceny wzrost kursu będzie hamowany dopóki spółka nie przejdzie do notowań ciągłych. A to głównie zależy od Zarządu i głównych akcjonariuszy. I tu niestety jest kolejny minus grupy, bo wydaje się, że Państwo Kwiecień kontrolujący WISTIL nie przejmują się mniejszościowymi akcjonariuszami.
Jeżeli kolejne kwartały pokażą poprawę segmentu tkanin i kontynuację dobrej passy w porcelanie to wzrost kursu jest nieunikniony. Natomiast ze względu na notowania na 2 fixingach nie można liczyć na wzrosty, które sprowadziłyby wskaźniki (C/Z, C/WK) do średniej giełdowej.