Miś

Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes
Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego
przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie
– to wilki!
” – “Miś”

Przed świętami rozwalił mnie raport bieżący Kopahaus. link

Prezes Zarządu spółki Kopahaus S.A. z siedzibą w Barlinku informuje, że w
związku z powzięciem informacji od Impera Capital S.A. o przejęciu na
własność od pana Grzegorza Kopaczewskiego akcji serii A uprawniających
do wykonywania 14,39 % głosów na Walnym Zgromadzeniu nie posiada on
obecnie bezpośrednio akcji spółki Kopahaus S.A. Oznacza to, że obecnie
kontrolę nad spółką Kopahaus S.A. przejął fundusz Impera Capital S.A. a
Zarząd utracił możliwość kontynuowania rozmów z potencjalnymi
inwestorami. We wszystkich prowadzonych negocjacjach pozostanie pana
Grzegorza Kopaczewskiego jako kluczowego akcjonariusza i twórcy spółki
było warunkiem uzyskania finansowania. Ponieważ spółkę kontroluje
fundusz Impera Capital S.A., pan Grzegorz Kopaczewski nie może się
zobowiązać wobec potencjalnych inwestorów, że będzie zajmował się
prowadzeniem spraw spółki i pozyskiwaniem nowych zleceń istnieje bowiem
ryzyko, że zostanie odwołany ze składu Zarządu. Działania windykacyjne
prowadzone przez Fundusz wobec osoby pana Grzegorza Kopaczewskiego
wskazują jednoznacznie, że strony znajdują się konflikcie, który nie
pozwoli na współdziałanie pomiędzy stronami. W związku z tym Zarząd w
najbliższym czasie przygotuje informacje na temat kolejnych kroków które
zamierza podjąć w związku z zaistniałą sytuacją.
Kurs w ciągu roku spadł o 95%. Spółka nie wykupiła obligacji. 
Ale ze spółki ciągle płynęły optymistyczne informacje np. “zarząd jest zadowolony“, “poprawa wyników“, “spółka posiada potencjał do dalszego wzrostu“, “bardzo dobre wyniki finansowe”  itp. (z listu Prezesa z raportu rocznego opublikowanego we wrześniu link)
A teraz Pan Prezes pisze, że bez niego to tej pięknej wizji nie będzie. I oczywiście winni są inni, którzy mu przeszkadzają osiągać dalsze sukcesy.
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes
Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego
przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie
– to wilki!
” – to cytat z “Misia”, kto oglądał to wie.
W 2012 roku stockwatch.pl zorganizował konkurs na Giełdowego Pinokia Roku. Konkurs jak najbardziej uzasadniony od strony edukacyjnej. 
Ciekawe, kto wygrałby w tym roku?

4 myśli na temat “Miś

  • Grudzień 29, 2014 o 2:36 pm
    Permalink

    Co na tej spółce może się wydarzyć wg Autora?

    Odpowiedz
    • Grudzień 29, 2014 o 9:45 pm
      Permalink

      Jest kilka możliwości.
      Warto jednak pamiętać, że problem z wykupieniem obligacji świadczy o poważnych problemach płynnościowych. Już wcześniej były problemy z egzekucją komorniczą.
      Z ostatnich raportów można wyciągnąć wniosek, że jedyną szansą jest wpływ świeżej gotówki do firmy z zewnątrz.
      I to jest kluczowa sprawa czy taki inwestor się pojawi i będzie chciał włożyć pieniądze.
      Z jednej strony obecność prezesa może być konieczna do dalszej działalności, ale wydaje mi się, że jest też inna opcja – wyrzucenie prezesa z firmy i zmiany mogą być warunkiem wejścia kogoś nowego.
      Jedno jest pewne – sytuacja wbrew wcześniejszym zapewnieniom prezesa jest trudna. I ja osobiście unikałbym obecnie inwestycji w takie akcje.

      Odpowiedz
  • Grudzień 29, 2014 o 9:42 pm
    Permalink

    No niestety…. mieli dużo czasu na załatwienie sobie finansowania (inwestora). Dziwie się prezesowi, czego on się spodziewał? Tym bardziej, że zastawił swoje akcje imienne. Co, myślał że Impera Capital zapomni kiedy mija termin odbioru tego zastawu?
    Przecież to jest jakaś kpina! Kolejną kpiną jest także utajnienie przez IC informacji przejęcia tych akcji z uwagi na możliwość naruszenia własnego słusznego interesu ekonomicznego (raport bieżący IC nr 76/2014 ). To ja się pytam jakiego?
    Po publikacji informacji o przejęciu akcji przez IC, kilku członków zarządu podaje się do dymisji (w tym żona prezesa). Tam nikt nie jest poważny, wszyscy zachowują się jak małe obrażone dzieci. Wszyscy poobrażali się na wszystkich.

    Odpowiedz
  • Grudzień 29, 2014 o 9:57 pm
    Permalink

    Dodam jeszcze tylko że kupiłem trochę tych akcji pod spekulację. I ciągle myślę że wszystko się dobrze skończy i spółka będzie jeszcze latała zdecydowanie wyżej niż teraz. Zobaczymy. W każdym razie nie ewakuuję się. Produkt mają ciekawy i jak pokazali w zeszłym roku obrotowym, że da się na nim zarabiać. Tylko musieli by odzyskać płynność finansową. Kluczowe tu jest to co autor tego bloga powtarza jak mantrę. "Firmy nie upadają przez brak zysku tylko przez utratę płynności finansowej" (cytuję z pamięci). Mam nadzieję że to w tym przypadku się nie sprawdzi 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.