Browar Gontyniec – wypadł trup z szafy

No i wypadł trup z szafy. Zamiast +1,4 mln zł zysku jednostkowego za 2013 r. wykazanego w raporcie za IV kwartał (raport za IV kw) jest … -4 mln zł straty w raporcie rocznym (raport roczny za 2013 r.). Jak to dobrze, że czasem audytor nie przepuści ściemy i zmusi firmę do pokazania prawdy. Odpisy aktualizujące na należności, zapasy i wnipy zmiażdżyły wynik.

O browarze napisałem 30 kwietnia m.in. (link):

Pomimo z pozoru atrakcyjnie wyglądających wskaźników C/Z i C/WK moim
zdaniem sytuacja nie jest aż tak różowa. Należy pamiętać, że w 2013 r.
zysk wynikał z jednorazowych zapisów księgowych, a sam biznes
przyhamował. Dlatego rozpoczął się proces restrukturyzacji sprzedaży i
trwa potężna zmiana w produkcji.”
oraz „Ewidentnie ktoś powoli wychodzi spychając kurs na coraz niższe poziomy.
Brak popytu i odbioru tych akcji jest ewidentnym sygnałem, że są obawy
co do wyników w najbliższym czasie (mówię o biznesie, a nie księgowych
zapisach)”.
Jak  widać bardzo dobrze zadziałał ważny wskaźnik jakim jest niezrozumiały pozornie spadek kursu. Insiderzy wiedzą swoje i ewakuowali się już wcześniej zanim trup wyleciał i smród wyszedł na zewnątrz.
Pismo Prezesa w raporcie to niestety opis niepowodzeń i błaganie o pieniądze od akcjonariuszy. Nowa emisja jest „kluczowym warunkiem stabilizacji sytuacji płynnościowej”To już brzmi jak ultimatum – nowe środki albo …
No i na koniec pytanie retoryczne – czy ktoś poniesie konsekwencje za podawanie nieprawdziwych danych w raportach kwartalnych i wprowadzanie w błąd akcjonariuszy mniejszościowych? Niby spółka zarabiała, a nowy zakład miał spowodować, że będzie super. A teraz okazuje się, że firma stoi na krawędzi.
PS. W skonsolidowanym jeszcze ciekawiej. Zamiast 7 mln zł zysku jest -2 mln zł straty.