SFINKS – kolejny przeciek?
SFINKS to operator restauracji Sphinx, Wook, ChłopskieJadło.
Pisałem już o optymistycznej prognozie na kolejne lata (link) tytułując ten wpis: „Sfinks – przeciek przed raportem?”. Na początku grudnia kurs wyskoczył mocno w górę na dużych obrotach i tajemnica tego ruchu rozwiała się, gdy spółka opublikowała super pozytywną strategię na lata 2015-2020.
Wczoraj obroty gwałtownie zwiększyły się i kurs osiągnął poziom 2 zł. I co? I wieczorem pojawiło się info o lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych i zmianach w strategii, która podniosła istotnie wynik 2014 r. Przypadek?
Mam wrażenie graniczące z pewnością, że ktoś w Sfinksie postanowił zaskarbić sobie wdzięczność jakichś funduszy i robi takie przecieki przed publikacją ważnych raportów.
A w samym Sfinksie wygląda na to, że jest lepiej. Przychody w II półroczu wzrosły o 5%. Znacznie poprawiła się rentowność (w IIp. EBITDA + 28%)
źródło: spółka
W porównaniu do prognozy zysk na działalności jest o 2,3 mln zł wyższy.
Wyniki w 2014 r. zostały mocno zaburzone zdarzeniami jednorazowymi – rozwiązanie rezerwy na znak towarowy Chłopskie Jadło (11,8 mln zł) oraz przywrócenia aktywa podatkowego (18,5 mln zł). Ostatecznie zysk netto wyniósł 34,5 mln zł. Bez tych dodatkowych zabiegów księgowych zysk netto wyniósłby 4,2 mln zł.
Sfinks ma ujemne kapitały i działa tylko na kapitale obcym. Musi generować dodatnie wyniki, aby ten dług obsłużyć. Pogorszenie może być końcem tej spółki, ale wygląda na to, że jednak Sfinks z powrotem zyskuje swój blask (lub smak).