Uboat-Line

Tanie bilety na przeprawy promowe to w uproszczeniu działalność Uboat-Line. Biznes polega mniej więcej na tym, że Uboat-Line wyszukuje i nabywa dla klienta bilety na przeprawy. Ze względu na duży obrót posiada znaczące rabaty u firm spedycyjnych. Sprzedaż wspomagana jest dodatkowo oferowaniem kredytu kupieckiego.

Wyniki finansowe
Przychody i zyski dynamicznie rosną. W 2013 r. przychody wyniosły 51 mln zł (+63% r/r), a zysk netto 2,3 mln zł (+43% r/r) (raport roczny). W I kwartale przychody 17,3 mln zł (+61% r/r), a zysk netto 0,83 mln zł (-21%)  (raport z I kw).
Prezes Misiąg jest bardzo zadowolony z tempa wzrostu przychodów, niższy zysk w I kwartale tłumaczy nieporównywalnością danych i ogólnie ocenia kondycję spółki jako bardzo dobrą (wywiad).

Kurs

Rynek jednak nie podziela entuzjazmu prezesa. Obligacje UBT0915 handlowane są na Catalyst poniżej nominału. Kurs akcji od szczytu we wrześniu 2013 r. spadł do dziś o 66%. W międzyczasie był czarny poniedziałek 17 lutego, gdy po publikacji rozczarowującego raportu za IV kwartał kurs zjechał w ciągu jednego dnia aż o 40%!


Płynność

Skoro rachunek zysków i strat jest taki piękny, a Prezes  mówi o świetlanej przyszłości to w czym jest problem?
Czytelnicy tego blogu po przeczytaniu wpisów o płynności finansowej (poradnik) wiedzą już, gdzie można zacząć szukać odpowiedzi na to pytanie i od razu popatrzyli na przepływy operacyjne.
I tu negatywne zaskoczenie. Od 2011 roku spółka wg rzis zarobiła blisko 5 mln zł, a przepływy operacyjne w tym okresie wyniosły -8,3 mln zł. Czyli spółka nie generuje gotówki, a ją traci!
Stali czytelnicy bloga szybciutko przejrzeli aktywa, aby sprawdzić, co
kryje się za kiepskimi przepływami i na pewno już odkryli, że
zdecydowanie szybciej niż przychody i zyski rosną … należności. Wskaźnik obrotu należnościami (należności * 365 / przychody) na koniec roku to już 144 dni. Niestety dynamiczny rozwój nie wiąże się z generowaniem gotówki, a jej
wchłanianiem w kapitał obrotowy. W efekcie rośnie też zadłużenie.
Czytając noty do raportu rocznego możemy odkryć, że ok. 9 mln zł należności (54% należności handlowych) jest przeterminowane (nota 18). Przeterminowanie nie jest duże (do 3 miesięcy) to jednak wymusza zwiększone finansowanie.

Dodatkowo można przeczytać, że 1 mln zł w należnościach to kwota do wyjaśnienia rozrachunku z firmą factoringową (audytor taki stan zaakceptował?). Spółka również sprzedała część swoich niezapłaconych należności firmie windykacyjnej – ok. 3 mln zł.

Zobowiązań handlowych przeterminowanych praktycznie nie ma (nota 26), ale zaskakuje ponad 500 tys. przeterminowanych zobowiązań z tytułu podatków i ubezp. społecznych, a część z nich od ponad 6 miesięcy. Spółka niestety nie chciała udzielić mi wyjaśnień do tej noty.
Podsumowanie
Uboat-Line dynamicznie się rozwija zwiększając przychody i zyski. Jednak agresywna polityka sprzedażowa powoduje, że prowadzona jest dosyć luźna polityka oceny ryzyka i pojawia się problem z terminowymi spłatami należności. Opóźnienia z kolei przekładają się na wzrost zadłużenia. Ujemne przepływy operacyjne obnażają słabość spółki w generowaniu gotówki i konieczność pozyskiwania jej z zewnątrz.
Ostatnie kwartały pokazują, że pomimo dobrej na pierwszy rzut oka rentowności działalności rośnie ryzyko płynnościowe. Taki stan nie może trwać wiecznie i firma powinna nawet kosztem zahamowania dynamiki wzrostu poprawić przepływ środków.
Rynek mocno skorygował wycenę przyszłości Uboat-Line, ale w dalszym
ciągu sporo osób wierzy w nią, bo kapitalizacja 30 mln zł jest blisko 3-krotnie wyższa od kapitałów.

22 komentarze do “Uboat-Line

  • 30 czerwca, 2014 o 1:21 pm
    Permalink

    Witam.
    Dałbyś radę przeanalizować Vistulę? Tych spółek odzieżowych jest troche, ale za Vistulą idzie historia marki. Pomijając zadłużenie, co sądzisz o perspektywach tej spółki, jest tu szansa na jakieś odbicie fundamentalne a nie czystą spekulację na kursie? Można liczyć na analizę?

  • 30 czerwca, 2014 o 6:33 pm
    Permalink

    Dziękuję za link. Co do rekomendacji, to nie kieruje się z założenia nimi, ponieważ nie znam przesłanek, jakimi kierował się wyceniający. A rzadko są udostępniane dla ogółu, jeśli nie jest się cżłonkiem danego biura maklerskiego. Wole prosty, ale logiczny komentarz. W takim jak znajdziesz chwile po wakacjach, to proszę o komentarz:)

  • 31 sierpnia, 2014 o 9:27 pm
    Permalink

    Ja też chętnie poczytałabym o Vistuli 🙂 dołączam się do prośby kolegi 🙂

  • 31 sierpnia, 2014 o 9:38 pm
    Permalink

    Chętnie też poczytam o tym, jakie szanse na rynku ma Vistula

  • 5 września, 2014 o 6:07 pm
    Permalink

    Myślę że powinieneś zerknąć teraz, po raporcie półrocznym a zwłaszcza ostatnie info typu prezes sprzedaje stare akcje żeby uzbierać na nowe oraz spółka wysuwa 2 mln zł na spłatę obligacji przed czasem. Plus wchodzi wchodzi cypryjski fund to chyba będą zyski. Wg mnie nie jest źle. Czekamy na twoją opinię.

  • 8 października, 2014 o 11:21 am
    Permalink

    czy można prosić o komentarz do obecnej sytuacji? czy tam jest jakiś trup w szafie I utrata płynności I wkrótce bankróctwo? bardzo proszę o Pana I innych opinię

    • 21 listopada, 2014 o 4:45 pm
      Permalink

      Cóż. Kolega od obligacji ma obligi Uboata w portfelu, więc powiedzmy, że niekoniecznie jest obiektywny i łatwiej mu zauważać pozytywne strony 🙂
      Polecam tekst o płynności finansowej z 9 czerwca i należnościach z 16 czerwca.
      I ogólnie warto czasem wierzyć rynkowi niż stawiać pieniądze na optymistyczny rozwój wydarzeń.

    • 21 listopada, 2014 o 9:57 pm
      Permalink

      Spoko, czytałem tam u niego poprzednie wpisy to już taki łaskawy dla spółki nie był, sprawdź sam 🙂 Dobra, kolejne info zeszło – co o tym myślisz że chcą przenieść zorganizowaną cześć firmy od sprzedaży biletów do osobnej zależnej spółki?

    • 22 listopada, 2014 o 11:57 am
      Permalink

      Nie widzę uzasadnienia. Natomiast w sytuacji, w której spółka ma ograniczone zaufanie to budzi obawy. I w materiałach na WZA też nie ma sensownego uzasadnienia. Ciekawe gdzie zostaną zobowiązania odsetkowe – czy zostaną w Uboat?
      Po co robi się takie rzeczy – w spółkach, w których jest kilka różnych działalności czasem warto wydzielić je dla przejrzystości. Robi się też tak, aby poprawić ocenę zdolności kredytowej albo aby ryzyka z jednego biznesu nie wpływały na drugi.
      W przypadku Uboat de facto jest tylko jeden znaczący biznes, więc trudno tu się doszukiwać któregoś z tych uzasadnień.
      Wydziela się też działalność do nowej spółki, gdy chce się ją sprzedać.
      No i zdarza się niestety czasami, że poprzez różne operacje kapitałowe wyprowadza się to, co cenne ze spółki – patrz Gant albo na odwrót to, co złe wprowadza się do spółki zależnej, aby w przypadku upadłości przeżyła spółka-matka.
      Ale jaki jest faktyczna intencja w przypadku Uboat to nie będę zgadywał.

      Kupowałem kiedyś na pierwotnym obligi Uboata, ale jak zaczęły się pojawiać (w mojej ocenie) niepokojące sygnały ze spółki, to wszystko sprzedałem. Ostatnie nawet poniżej nominału, aby mieć spokój.

  • 25 listopada, 2014 o 5:25 pm
    Permalink

    A tym czasem … kolejne info o nabyciach spółek i grupa się powiększa. Myślę że możemy tutaj popełniać taki błąd iż obserwując, narzekając i podejrzewając najgorsze przeczekamy najlepsze momenty 🙂

    • 13 grudnia, 2014 o 3:12 pm
      Permalink

      Ja przede wszystkim uważam, że Uboat jest w trudnej sytuacji płynnościowej i jest to spore ryzyko. Spółka w obecnej sytuacji jest zdecydowanie poza moim zainteresowaniem inwestycyjnym.

      Przepychanki Misiąga z mniejszościowymi nie bardzo mnie interesują.

  • 11 stycznia, 2015 o 4:17 pm
    Permalink

    Info z 8 stycznia jest fatalne.
    Sprzedaż akcji przez Misiąga podgrzewa atmosferę i może być odebrane jako ucieczka.
    Tylko insiderzy wiedzą, czy to koniec czy nie.
    Inwestorzy "po poszlakach" starają się zgadywać.

  • 11 stycznia, 2015 o 9:57 pm
    Permalink

    Trzeba zauważyć że prezes zszedł do 51% tak że nie naruszył warunków emisji obligacji oraz że sprzedawał akcje starszych emisji nie tej ostatniej bo jej nie ma w obrocie jeszcze.

  • 15 stycznia, 2015 o 6:19 pm
    Permalink

    Panowie jak narazie spółka spłaca odsetki od obligacji także nie uśmiercajmy jej….Jeżeli Ubot podniesie rentowność od sprzedaży biletów to w 2015r znowu zarobi ponad 2mln pln…

Możliwość komentowania została wyłączona.