Produkcja budowlano-montażowa odżywa, ale to ciągle przednówek

Po bardzo trudnym 2016 roku firmy budowlane mogą zacząć odczuwać ulgę, bo od początku roku produkcja budowlano-montażowa w Polsce wreszcie rośnie.
To jeszcze przednówek przed żniwami, które na dobre mają zacząć się w 2018 roku.
Do tej pory dużo działo się tylko budownictwie mieszkaniowym, a teraz można już przeczytać o zwiększonej liczbie przetargów dotyczących projektów infrastrukturalnych.

A poprawę widać w publikowanej przez GUS produkcji budowlano-montażowej (r/r).

źródło: bankier.pl

Można powiedzieć, że obecnie kończy się przednówek – „jedzenia już mało, ale zaraz nowe zbiory”.
I jak to kiedyś bywało na przednówku nie wszyscy dotrwają do zbiorów.

W „Pulsie Biznesu” można przeczytać, że coraz większym problemem staje się płynność w branży budowlanej m.in. ze względu na odwrócony VAT.
(Puls Biznesu)Nadal poważnym utrudnieniem dla budowlańców są zatory płatniczeWedług najnowszych danych KRD, ich zadłużenie wynosi prawie 1,95 mld zł. To o 350 mln więcej niż w listopadzie 2016 r. — Niestety ten dług może wzrastać, ponieważ firmy budowlane przyznają, że z powodu odwróconego VAT tracą płynność finansową.”


W analizie SPIUG po I kw. można przeczytać (link): „Skala bankructw w I kwartale 2017 roku okazała się o 50% wyższa od zanotowanej rok wcześniej (…)O ile w poprzednich miesiącach I kwartału upadały firmy małe, podwykonawcy nie tyle głównych, co raczej lokalnych kontraktów, to w marcu ogłaszano upadłości firm relatywnie większych, o obrotach kilkudziesięciu milionów PLN. Można się spodziewać, że obciążeniem finansowym, a zwłaszcza administracyjnym utrudnieniem dla podwykonawców w najbliższych miesiącach nadal będzie odwrócony VAT w budownictwie. „
Na inny problem wskazuje wnp.pl (link): „Budownictwo drogowe czy kolejowe wciąż są dalekie od boomu, a firmom budowlanym już brakuje pracowników. 
Ale „po trudnym 2016 r., gdy rynek budowlany skurczył się o ponad 14 proc., obecne wskaźniki są już pozytywne, a poziom optymizmu w branży rośnie. „

RynekInfrastruktury.pl podaje wypowiedź przedstawiciela producentów cementu (link): „Rodzajem barometru sytuacji na rynku budowlanym jest konsumpcja cementu.  W ubiegłym roku polskie zakłady sprzedały 15,7 mln ton cementu. 

My też zauważamy coraz większą liczbę przetargów, a także przechodzenie kolejnych przedsięwzięć z fazy projektowej do wykonawczej. W tym roku produkcja powinna wynieść 16,1-16,3 mln ton. 

Jeszcze większymi optymistami jesteśmy co do roku 2018 – deklarował. Wzrost może wtedy wynieść nawet do 19 mln ton.”
Większość przedstawicieli wskazuje na ożywienie, ale prawdziwego boomu oczekują dopiero od 2018 roku (link): „Choć obecnie w zamówieniach publicznych jest widoczne duże ożywienie, to jednak dominująca formuła „projektuj i buduj” opóźnia znaczące przepływy finansowe, które pojawiają się dopiero po rozpoczęciu prac budowlanych. 

Dlatego podpisywane w tym roku kontrakty będą miały istotną wagę w przychodach w 2018 r.


Kursy spółek giełdowych są zazwyczaj odzwierciedleniem oczekiwań, co do przyszłości. A to oznacza, że WIG_BUDOWNICTWO może być mocne w II połowie 2017 roku.


7 komentarzy do “Produkcja budowlano-montażowa odżywa, ale to ciągle przednówek

  • 27 czerwca, 2017 o 2:05 pm
    Permalink

    Witam

    Myslisz ze rynek oze tez mozna podciagnac pod budownictwo i czy w zwiazku z aukcjami masz jakies typy na tego rodzaju spolki

    Dzieki z gory za odpowiedz

    • 27 czerwca, 2017 o 2:34 pm
      Permalink

      Budowa wiatraków jest częścią budownictwa, ale to jest obecnie jeden wielki dół ze względu na ceny zielonych certyfikatów.
      Nie widzę teraz sensu kupowania firm zależnych od tych certyfikatów.
      Inne OZE niestety też bazują na dopłatach państwa i to jest ryzyko.

    • 27 czerwca, 2017 o 10:01 pm
      Permalink

      Nie w tym tkwi problem. Obecny (pisze o przyszłych instalacjach) system wsparcia bazuje na aukcjach. Jednak należy mieć na uwadze ze ME zamawiać bedzie określona ilość energii z danego rodzaju OZE. Wiatrowka nie jest obecnie w kręgu zainteresowania ekipy rządzącej. Mocne parcie jest na biogazownie. Wszystko bedzie zależeć od wielkości wolumenów dla poszczególnych koszyków.

  • 28 czerwca, 2017 o 1:09 pm
    Permalink

    Mam kumpla, który pracuję w budowlance i realizuje już własne projekty i właśnie mówił, że może wejdzie w budowe wiatraków.

  • 1 lipca, 2017 o 2:32 pm
    Permalink

    Co sadzisz o columbus ?

    • 3 lipca, 2017 o 9:48 am
      Permalink

      Sztucznie stworzyli kapitał wyceniając know-how na 62 mln zł (wisi teraz we wnip). A tak to malutka spółeczka, która chce pokazywać się jako kolos.
      Ich model działania abonamentowego wymaga dużego kapitału, więc będą tu co chwile emisja akcji, obligacji itd.
      Ja tego nawet palcem nie ruszę.

Możliwość komentowania została wyłączona.