7 myśli na temat “Na szybko: Fortnite vs. Steam (ciekawostka)

  • Listopad 9, 2018 o 7:44 am
    Permalink

    Warto wziąć tu pod uwagę że:
    -Gra jest darmowa
    -Steam to tylko gracze na PC, Fortnite to PC, konsole i urządzenia mobilne(bardzo popularne wśród graczy w szkołach podstawowych, również podczas zajęć :))
    Gra jest bardzo popularna, tylko przydały by się statystyki z podziałem na platformy, bo nie można tego tak bezpośrednio porównać. Użytkownicy steam nijak mają się do urządzeń mobilnych.

    Odpowiedz
    • Listopad 9, 2018 o 8:17 am
      Permalink

      Jasne, ale moim zdaniem pokazuje to kierunek rozwoju gier.
      Kolejne pokolenie zdominuje rynek gier. A "wapniaki" zostaną przy swoich. Rola Steam będzie maleć.

      Odpowiedz
    • Listopad 9, 2018 o 12:37 pm
      Permalink

      Pozostaje irytacja.
      Dlatego wskazana byłaby zmiana prawa i dodanie dodatkowego warunku ceny w wezwaniu przy wyjściu z giełdy uzależnionego od np. kapitału.

      Odpowiedz
  • Listopad 9, 2018 o 10:31 am
    Permalink

    Steam już od jakiegoś czasu jest podgryzany – trudno utrzymać wyraźną hegemonię dystrybucyjną na tym rynku. Natomiast cały czas ma argumenty z którymi trudno dyskutować – szerokie portfolio, statystyki, rozwinięty system lojalnościowy, to platforma nie tylko z grami, ale też poradnikami do gier itp. Pewnie więksi chcieliby się odseparować i puszczać produkty tylko przez swoje platformy – pytanie czy to możliwe (vide assasin's creed dostępne na steam w kilku odsłonach, w tym najnowszych)? Jest kilka koncepcji – EA walczy o suwerenność i wzmacnia Origin, Ubisoft jak widać ceni jeszcze migrację ze strony Steama, Activision stawia na battle.net, jest GOG, który ma trochę inny pomysł na siebie. Tylko jedna sprawa – steam wciąż jeszcze pozwala zbudować najobszerniejszą bibliotekę gier i w mojej opinii ma najbardziej wyrafinowany system lojalnościowy. Poza tym – trochę tego dużo się robi. Punktowo pewnie można uderzyć jakimiś super tytułami i na ich fundamentach budować własną platformę i na jakiś czas zagarnąć kawałek dystrybucyjnego tortu, ale czy systemowo i w dłuższym terminie by się udało (tu trzeba czegoś więcej niż chęci posiadania własnej platformy moim zdaniem).
    Według mnie jest różne podejście do biznesu – Valve czasami wyprodukuje grę, ale przede wszystkim działa w temacie dystrybucji (+ rekonesans w kilku innych obszarach), pozostałe firmy wydaje się, że robią głównie gry a dystrybucją zajmują się trochę "bo tak wyszło". Ja tą różnicę wciąż widzę wyraźnie.

    Odpowiedz
    • Listopad 9, 2018 o 12:41 pm
      Permalink

      Bardziej mi chodzi o to, że gry takie jak Fortnite zdominują rynek PC-towy. Teraz są wyśmiewane, że grają w to dzieciaki, ale to oni są przyszłością rynku gier.
      Rozwiną się dynamicznie gry mobilne, bo każdy ma komórkę pod ręką.
      Natomiast klasyczne gry (a takie dominują na Steam) będą walczyć o coraz mniejszy kawałek tortu.

      Odpowiedz
    • Listopad 9, 2018 o 2:06 pm
      Permalink

      "Bardziej mi chodzi o to, że gry takie jak Fortnite zdominują rynek PC-towy"
      Takie jak Fortnite to znaczy jakie? Rynek PC czy ogółem rynek gier? Chociaż i tak jeden i drugi jest zbyt pofragmentowany na różne gatunki, więc ciężko tu mówić o dominacji.

      Zgodzę się z tym, że przyszłością są gry mobilne, już teraz każdy ma smartfona, a od PC powoli się odchodzi. Ale nie jest to problem, gry teraz robi się multiplaformowe(to już chyba standard w nowych silnikach gier). Za kilka lat w takiego Wiedźmina 3 będzie można swobodnie pograć na tablecie czy smartfonie.
      Swoją drogą gry mobilne od "klasycznych" różnią się tylko sterowaniem i interfejsem, sama gra w gruncie rzeczy polega na tym samym. Za 10 lat nie będzie w ogóle takiego pojęcia jak gra mobilna, będą po prostu gry.

      Sam Steam też w końcu wejdzie na rynek Mobile – to tylko kwestia czasu. W sumie aplikację już mają, wystarczy tylko by zaczęli sprzedawać przez nią gry. Choć z Google Play czy Appstore będzie ciężko konkurować.

      RafalM

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.