Czy to bańka?

Pamiętam bańkę internetową w Polsce w 2000 roku. Przypomnę młodszym, że wszystko, co użyło słowa internet rosło błyskawicznie na giełdzie. Wystarczyło napisać, że spółka tworzy własną stronę internetową, a już była hitem giełdy. Lecz kiedy pękła bańka spadek był drastyczny.
Mam wrażenie, że w Polsce jest od jakiegoś czasu mania na deweloperów gier. Łatwo wyciągnąć od inwestorów kasę na nowe wspaniałe pomysły zapominając rozliczyć się z poprzednich. Każdy pomysł na grę jest skazany na giełdzie na sukces. 
Przeczytałem właśnie komunikat, że spółka „rozpoczyna negocjacje w celu wprowadzenia gry mobilnej…”. Jeśli rozpoczęcie negocjacji już traktowane jest jako informacja znacząca, to chyba ktoś się zagalopował. Rozumiem zamysł – w komunikacie musi być słowo gra, bo rynek to lubi.
Więc niech zabawa trwa, jak rośnie to warto zarobić, byle tylko w porę uciec.

PS. Nie tylko ja widzę zagrożenie: link

8 komentarzy do “Czy to bańka?

  • 27 września, 2016 o 12:45 pm
    Permalink

    Właśnie na giełdę chce wejść spółka, dla której trochę kiedyś robiłem. Przy przychodach 13.35 mln w 2015 (7.62 mln w 2014..) chcieliby sprzedać akcje dla wyceny 360 mln za firmę. Niewątpliwie potrafią zarabiać, bo od lat się utrzymują na rynku i są rentowni, ale ta wycena wydaje mi się z kosmosu. Nie kupiłbym spółki robiącej gry wycenianej na 1/10 tej kwoty przy takich przychodach. Ale cóż – jest silne momentum, a kto obstawił producentów gier lata temu, ten się obłowił. Na moje oko kupowanie teraz to jak branie LCC czy JSW w 2007, ale chciałbym się mylić, bo jeszcze za wcześnie na ogólną bessę..

    • 28 września, 2016 o 6:13 am
      Permalink

      Errata chodziło oczywiście o JWC 🙂

  • 27 września, 2016 o 3:14 pm
    Permalink

    czekam aż deweloper Triton zmieni branżę na produkcję gier, ewentualnie powoła spółkę zależną 🙂

    przypomnę, debiutowali na GPW jako dealer samochodów dostawczych i ciężarowych w 1998 jako AS Motors, w czasie bańki przekształcił się na 7bulls.com wykorzystując hossę internetową. Potem bańka pękła i podczas kolejnej hossy zamienili się w dewelopera, triton. Do teraz funkcjonują jako deweloper, widocznie przespali chłopaki hossę producentów gier! starzeją się! oczywiście do zmiany profilu były potrzebne pieniądze inwestorów 🙂

    była jeszcze jedna firma z podobną historią, poszukam w pamięci.

  • 27 września, 2016 o 5:40 pm
    Permalink

    Chyba koledze chodziło o Kant'a, przepraszam Gant'a 🙂

  • 27 września, 2016 o 8:22 pm
    Permalink

    Jak CDProjekt przekraczał 1 mld kapitalizacji też miałem podobne do Twojego zdanie. Teraz już gram z trendem jednak mając za sobą to lekkie oderwanie. PlayWay przesadził trochę – przypomina mi JWC który debiutował na manii developerów…

  • 28 września, 2016 o 2:37 pm
    Permalink

    PlayWay wg mnie nie ma szans na uplasowanie dobrej emisji (z ta cena).

    Jeśli chodzi o info w sprawie negocjacji, to domyślam się o którą spółkę chodzi. Pamiętajmy, że takich informacji wymaga MAR. Spółka natomiast ma zdywersyfikowane źródła przychodów i rozwija się (glownie) w innym segmencie, czyli esport (który rośnie na świecie CAGR 30% r/r – patrz kupno 74% udziałów w Turtle Inc po 76 milionów Euro przez MGT).

Możliwość komentowania została wyłączona.