Energoinstal w trudnym okresie
Energoinstal to dla inwestorów jedna z największych porażek ostatnich miesięcy. Kurs w ciągu miesiąca spadł aż o ok. 70%.
Trend spadkowy trwa ponad 3 lata, ale wodospad powstał po publikacji raportu rocznego za 2016 rok.
Gdy w połowie 2013 roku pojawił się komunikat o wygranym przez Energoinstal przetargu na budowę kogeneracyjnego bloku fluidalnego CFB w Elektrociepłowni Zofiówka zapanowała euforia. Kapitalizacja przekroczyła 370 mln zł. Z czasem okazało się, że był to początek problemów.
Dlatego ostatnio w budowlance (w trudnych czasach) jak ktoś ogłasza, że wygrał coś w przetargu, a startowało kilkanaście firm to można się zastanawiać, czy to sukces czy optymistycznie założone koszty.
źródło: biznesradar.pl
Energoinstal zaproponował 624 mln zł brutto. Pozostali dwaj konkurenci 880 mln zł i 890 mln zł.
Różnica spora, choć trzeba też wiedzieć, że budżet inwestora przewidywał 505 mln zł brutto.
Od tego momentu przychody mocno skoczyły, rosły zyski, a spółka wypłacała sowitą dywidendę.
W liście do akcjonariuszy w raporcie rocznym za 2015 rok (link) przebijał optymizm i podkreślana była korzystna przyszłość spółki. Odnośnie projektu EC Zofiówka można było przeczytać: „Prace na tym kontrakcie przebiegały sprawnie i fachowo. Realizacja tego zadania
pokazała, że w obszarze generalnego wykonawstwa, jesteśmy skuteczni„.
pokazała, że w obszarze generalnego wykonawstwa, jesteśmy skuteczni„.
Jednak już od początku 2016 roku wyniki zaczęły się psuć, choć dalej w raporcie za III kw. można było przeczytać, że „Jako czynniki mogące mieć wpływ na przyszłe wyniki, co najmniej w perspektywie IV kwartału bieżącego roku należy
wskazać, iż większość spółek Grupy posiada stabilny portfel zamówień realizowanych w IV kwartale bieżącego roku,
zarówno w zakresie rynku krajowego jak i zagranicznego.”
wskazać, iż większość spółek Grupy posiada stabilny portfel zamówień realizowanych w IV kwartale bieżącego roku,
zarówno w zakresie rynku krajowego jak i zagranicznego.”
Ale w projektach budowlanych jest jak w słynnej sentencji Millera „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy„.
Przekonała się kiedyś o tym okrutnie branża budowlana przy autostradach.
Założone koszty zostają przekraczane, rosną koszty materiałów i usług w czasie projektów długoterminowych, pojawiają się nieprzewidziane trudności, opóźnienia i w konsekwencji kary. A czasem jeszcze dochodzą opóźnienia w płatnościach.
Prawdziwy dramat z kursem akcji zaczął się po publikacji raportu rocznego za 2016 rok (link).
Strata w IV kw. -12,4 mln zł była totalnym zaskoczeniem.
List do akcjonariuszy z raportu za 2016 rok to już rodzaj płaczu na nieszczęściami, jakie dotknęły Energoinstal.
„Realizując działania wokół kontraktu „Budowa kogeneracyjnego bloku fluidalnego CFB o mocy
zainstalowanej brutto około 75 MWe w EC Zofiówka SEJ S.A.”, przyszło się nam zmierzyć
z szeregiem nieoczekiwanych i skomplikowanych zdarzeń. Kontrakt ten okazał się bardzo
wymagający i wyjątkowy.
zainstalowanej brutto około 75 MWe w EC Zofiówka SEJ S.A.”, przyszło się nam zmierzyć
z szeregiem nieoczekiwanych i skomplikowanych zdarzeń. Kontrakt ten okazał się bardzo
wymagający i wyjątkowy.
Niestety nieoczekiwane
zdarzenia, nieprzewidziane trudności, wygenerowały dodatkowe koszty i wpłynęły na to, że kontrakt
mimo swojej zyskowności, będzie miał rentowność niższą od zakładanej”
zdarzenia, nieprzewidziane trudności, wygenerowały dodatkowe koszty i wpłynęły na to, że kontrakt
mimo swojej zyskowności, będzie miał rentowność niższą od zakładanej”
No i okazało się, że ten kontrakt nie jest taki przepiękny, jak wyglądał.
Realizacja końcowych prac trwa, a trzeba pamiętać, że często w budowlance projekt kończy się dopiero po latach sądowej walki z karami pieniężnymi. A tu widać, że nie poszło wszystko zgodnie z planem i pytanie jest, czy udało się odpowiedzialność za opóźnienia zrzucić z siebie.
W raporcie można przeczytać: „Główną przyczyną
wygenerowania ujemnego wyniku finansowego był spadek rentowności na projekcie – SEJ S.A. – EC
Zofiówka, wynikający z opóźnień prac budowlanych i montażowych powstałych głównie po stronie
podwykonawców oraz rozbieżności w stosunku do pierwotnych przedmiarów. W związku z
powyższym dokonano aktualizacji harmonogramu realizacji kontraktu, uwzględniającego przesunięcie
terminu jego zakończenia„
wygenerowania ujemnego wyniku finansowego był spadek rentowności na projekcie – SEJ S.A. – EC
Zofiówka, wynikający z opóźnień prac budowlanych i montażowych powstałych głównie po stronie
podwykonawców oraz rozbieżności w stosunku do pierwotnych przedmiarów. W związku z
powyższym dokonano aktualizacji harmonogramu realizacji kontraktu, uwzględniającego przesunięcie
terminu jego zakończenia„
Oby faktycznie tak było, bo kary przy kontrakcie ponad 500-milionowym mogą być ogromne.
Z listu płynie też negatywny obraz najbliższej przyszłości:
„Podsumowując rok 2016, musimy jednak przyznać, że niestety mimo naszej dużej aktywności,
wysiłków i ogromu poczynionych prac, nie udało nam się zdobyć dużych, polskich kontraktów,
co do których pokładaliśmy ogromne nadzieje. Od kilku już lat na polskim rynku obserwujemy brak
rozstrzygnięć przetargów w obszarze energetyki.”
wysiłków i ogromu poczynionych prac, nie udało nam się zdobyć dużych, polskich kontraktów,
co do których pokładaliśmy ogromne nadzieje. Od kilku już lat na polskim rynku obserwujemy brak
rozstrzygnięć przetargów w obszarze energetyki.”
No cóż ostatnio zadaniem energetyki narzuconym przez polityków było raczej ratowanie górnictwa, a nie rozwój. Polecam artykuł: Energetyka wspiera górnictwo.
Czyli nie ma żadnych dużych kontraktów, kończy się Zofiówka, która może jeszcze obciążyć dodatkowymi kosztami.
Ostatni komunikat o znaczącej umowie był opublikowany w lutym 2016 roku czyli ponad rok temu.
Zatem przychody spadną i wyzwaniem dla spółki jest, czy po rozbudowie struktur pod Zofiówkę będą w stanie dostosować koszty do niższego poziomu przychodów.
Aktualna wycena to zaledwie 26 mln zł – bardzo niska, ale na razie wszyscy, którzy próbowali łapać spadający nóż mają przebite ręce.
Kluczowe jest jak ostatecznie zakończy się projekt Zofiówka i jak firma poradzi sobie bez dużych projektów.
PS. Dziś (28-04) Energoinstal poinformował, że zawarł ugodę ws. Zofiówki (link). Termin oddania został przesunięty na 31 lipiec 2017, a kosztuje to 7 mln zł (obniżenie o tyle ceny).
A do tego niestety już teraz rekordowo niski poziom gotówki 17 mln (niższy był ostatnio na koniec 2006 roku, a patrząc względem sumy bilansowej, to jeszcze bardziej rekordowy) oraz rekordowo wysoki poziom zadłużenia 123 mln (i to krótkoterminowego), podczas gdy przez ostatnią dekadę spółka posiłkowała się kredytami w minimalnym stopniu.
ck
1za50.pl
Zofiówka kończy się "oficjalnie" dzisiaj, faktycznie jesli ENI wytrzyma, a w mojej ocenie nie ma szans bez gotówki wytrzymać, zakończenie kontraktu to listopad – grudzień, takie dzisiaj powstają harmonogramy na budowie, a wiadomo że od jutra zacznie się naliczanie kar, na początku nie są one zbyt wysokie ale już za miesiąc zaczną być dotkliwe, niestety błedy organizacyjne w samym ENI pokazały że nie jest to podmiot przygotowany do tego typu zadań, a pycha Zarządu i właściciela, zawsze kroczy przed….sami dopowiedzcie. Szkoda że tak konczy żywot kolejna polska społka ale błedy w jej zarządzaniu widoczne teraz zostały popełnione kilka lat temu….
Jest podpisany aneks do umowy kredytowej, ale PKO juz chyba widzi że Spólka w kłopocie, "tonie" bo skróciło czas obowiązywaia limitu na finansowanie a więc de facto linii kredytowej do końca maja, a nid do zakończenia Zofiówki, pewnie w oczekiwaniu na wyniki Spółki, które powinny być opublikowane 25 maja …bez dostępu do gotówki nie da się zakonczyć projektu, czy ktoś pomoże i kupi całą Społkę ?
Przekazanie do publicznej wiadomości informacji poufnej dotyczącej złożenia wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego wobec Interbud- West sp. z o.o. (spółki kontrolowanej przez Emitenta) w ramach procesu wszczęcia restrukturyzacji na podstawie ustawy Prawo restrukturyzacyjne.
Podstawa prawna
Art. 17 ust. 1 MAR – informacje poufne.
Treść raportu:
Zarząd Energoinstal S.A. (dalej: Emitent) informuje, że w dniu 18 maja 2017 r. powziął informację od Zarządu Interbud- West sp. z o.o.( dalej: Interbud- West sp. z o.o lub Spółka zależna) o złożeniu w dniu 18 maja 2017 r. w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim, wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego – w trybie przyspieszonego postępowania układowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne (Dz.U. z 2015 r. poz. 978 – „Prawo restrukturyzacyjne”).
Wystąpienie z wnioskiem o otwarcie postępowania układowego wobec Spółki zależnej uzasadnione jest potrzebą dokonania głębokich działań restrukturyzacyjnych zmierzających do poprawy jej kondycji ekonomicznej , w tym przywrócenia Interbud- West sp. z o.o zdolności do wykonywania zobowiązań oraz potrzebą ochrony przed egzekucją ze strony wierzycieli, którą postępowanie restrukturyzacyjne zapewnia. Przyczynami uzasadniającym taką decyzję jest kumulacja negatywnych zdarzeń, w szczególności związanych z sytuacją rynkową w 2016 r., oraz problemami wewnętrznymi w zakresie marżowości realizowanych kontraktów i poziomem komercjalizacji powierzchni handlowych w ramach przeprowadzonej poprzez podmiot zależny od Interbud- West sp. z o.o. inwestycji deweloperskiej w komercyjne centrum handlowe . Decyzja o przystąpieniu do sporządzenia wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego ma podłoże w treści art. 3 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego, zgodnie z którym celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie ogłoszenia upadłości. Zarząd Emitenta informuje też, że przesłanką podjęcia komunikowanej decyzji jest stan zagrożenia niewypłacalnością w rozumieniu art. 6 ust. 1 i ust 3 Prawa restrukturyzacyjnego.
Zgodnie ze stanowiskiem Zarządu Interbud- West sp. z o.o .przedstawionym we wniosku, Spółka ta posiada zdolność do osiągnięcia przychodów, które pozwolą w przyszłych okresach zrealizować założoną w ramach proponowanego układu z wierzycielami spłatę zadłużenia oraz pokryć bieżące zobowiązania, które powstaną po otwarciu postępowania restukturyzacyjnego.
Z innych spółek w tarapatach: jestem ciekawy Waszej opinii o Qumaku. Od kilku lat mamy same negatywne wiadomości: zerwane umowy, kary, odpisy, rezerwy. Były czasy, gdy firma była "stabilną spółką dywidendową". Branża IT ma się dobrze (vide: Macrologic, Comarch, spółki Assecco, Atende). Czy Qumak jest na równi pochyłej, czy w tymczasowym kryzysie?
Mnie martwią:
– brak dominującego segmentu działalności / produktu, który mógłby pociągnąć spółkę
– uzależnienie od zamówień w sektorze publicznym,
– brak dominującego akcjonariusza,
– w dynamicznej branży słabe spółki muszą radzić sobie np. z odejściami ambitnych pracowników do lepszych organizacji, presją na płace, konkurencją zwinniejszych graczy itp.
Dlatego oceniam spółkę jako głęboko kryzysową, w jednej linii z np. Sygnity, a nie np. Atende czy Macrologic.
Jestem ciekawy, co sądzicie.
Moją uwagę zwróciło Delko, rynek chłodno przyjął opublikowany dziś raport roczny, ponad 10% przeceny. Być może akcjonariusze spodziewali się więcej, ale na pierwszy rzut oka wyniki nie są takie złe (Q4 trochę słabszy niż w 2015, ale na plusie).
Może jest gdzieś drugie dno, którego nie widzę?
O Delko napisałem w odpowiedzi na pytania 10-04:
"Ja tu widzę takie ryzyko, że przy dynamicznym rozwoju sieci handlowych biznes Delko może się kurczyć. Na razie broni się przed tym kolejnymi przejęciami, ale to też kosztuje."