Calesco – fatalny kwartał

Calesco zajmuje się kompleksową obsługą kotłowni, czyli głównie montażem i serwisem. Firma pochodzi ze Szczecina, istnieje już 25 lat i prowadzi działalność w północno-zachodniej Polsce, a jej akcje notowane są na NewConnect.

Rok 2015 był bardzo udany. Przychody wzrosły o 33% do 8m, a zysk netto również o 33% do 618k. A kapitalizacja wynosiła niecałe 5 mln zł.

Spółka w ostatnich latach wypłacała dywidendę – za 2015 rok 7 gr na akcję, co dało blisko 4% stopę dywidendy.
Wydawało się, że po świetnych 2014 i 2015 oraz dobrej koniunkturze, jak było napisane w liście prezesa w raporcie za 2015 r. (raport roczny) czeka spółkę jeszcze lepszy 2016 r. I kwartał był całkiem dobry, bo wzrosły przychody i zysk r/r. Jednak opublikowany wczoraj raport zaskoczył zapewne wszystkich inwestorów (raport za II kwartał). Przychody spadły o 20% i pojawiła się pierwsza od kilku lat strata (-118k).
Ze względu na niepłynny rynek niewielka podaż akcji spowodowała od razu tąpnięcie o 30% i zjazd kursu do minimum rocznego.
Kluczowe pozostaje pytanie, czy to był tylko incydentalny kwartał, czy początek problemów.
Spółka tłumaczy słabe wyniki przesunięciem realizacji inwestycji i co może niepokoić „gwałtownym spadku marż spowodowanym ostrą konkurencją ze strony dużych firm instalatorsko-montażowych, które z powodu braku znaczących inwestycji wchodzą na rynek usług serwisowych i niszczą go poprzez zaniżanie cen„. Brzmi to bardzo niepokojąco, bo jeżeli firma twierdzi, że jej rynek jest niszczony to ciężko o optymizm.